wiersz: melancholia onanisty


melancholia onanisty

anioły nie mają skrzydeł
już kiedyś wspominałem, że siedzą zza lustrem
ogniki zlizujące piękno rewersem odwrócone
przyglądają się, spocone
bezskrzydli onaniści
krok w krok za nami

przebierasz się, sama w pokoju
przed wielkim zwierciadłem dobrego i złego
przyglądasz się czy przytyłaś
a oni już ślizgają palcami
po zasklepionym skórą kroczu

bezskrzydli onaniści
melancholijni, smutni, zachłanni

tylko czekają aby zbić szybkę

Dodaj komentarz

Filed under bez kategorii

wiersz: olifea


olifea

wierzba wije swoje ramiona
w stronę ud, tak białych jak kwiaty
słodkich pokrzyw i kieliszników
zawilców i nostrzyków
klękających przy twojej główce Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Filed under bez kategorii

wiersz: okup


okup
zasłoniłaś palcami świat
prześwituje troszkę słonych kolorów
a ty chcesz już wstać Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Filed under bez kategorii

wiersz: lust, stockings and halo I


lust, stockings and halo I

 

rozpromieniony

widząc cię przytłoczoną blaskiem

może uciekłaś  z nim, jak cię zostawiłem

gubiąc po drodze aureole i pończochy

roztrzaskane o panele


rozchlapane i kuchenny blat

 

rozpromieniona

w świetle gwiazd, spacerując nocą

pod rękę z cieniem, z narzędziem, z hańbą

na smyczy jak pies

podnosisz nogę pod każdą latarnią

 

rozpromienione

odłamki twojej aureoli, pozamiatałem

starłem twoje pończochy

widzę cię, a tak ślepy się czuję

 

Dodaj komentarz

Filed under bez kategorii

wiersz: lust, stockings and halo II


lust, stockings and halo II

 

posiadam umiejętności, żal

zaprowadził mnie aż tutaj

brak twojej skruchy pozwolił mi wejść

wzrok na upragnionym obiekcie

nic już nie potrzebuję, nie mam nic

jestem już pusty


 

nie zaoferuję siebie, wiatr hula w skorupie

 

uśmiecham się oniemiały

stwierdzisz, że słucham, wezmę po co przybyłem

napełnię się

 

nie muszę zwracać uwagi na opakowanie

jestem tak bardzo głodny, spragniony

sprzedałem moją aureolę, wyzbyłem się duszy

tylko zawiesić oko, zwilżyć pragnienie

nie mam nic w żyłach, jestem już pusty

nie zaoferuję siebie, wiatr hula w skorupie

 

uśmiecham się oniemiały

stwierdzisz, że słucham, wezmę po co przybyłem

ugaszę pustkę

Dodaj komentarz

Filed under bez kategorii

wiersz: vegas


vegas

upokarzający
ten ból, który czujesz w środku
podobnie jak ja, tyka budzik serca
nikt mi go nie nastawi
to co w vegas pozostaje w vegas Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Filed under bez kategorii

wiersz: shannon


shannon

tafla shannon spokojna
odbijam się w niej i płytko oddycham
dławiące powietrze prowadzi
uzdrów mnie shannon Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Filed under bez kategorii